eturystyka.net.pl
| Dziewicza przyroda-Idaho |
| Autor: Tadeusz Murawski | |
| wtorek, 26 styczeń 2010 | |
|
Leżące między Waszyngtonem, Oregonem i Montaną Idaho było ostatnim stanem spenetrowanym przez białych. Pod względem nieskażeni przez cywilizację, stan konkuruje jedynie z Alaską. Większa część takich terenów w Idaho zasługuje na status parku narodowego. Mieszkańcy stanu Idaho przez dłuższy czas byli niechętni turystyce , popieranej przez władze federalne. Dopiero w ostatnich latach zaczęli doceniać ogromne walory natury, jakie co roku przyciągają turystów. Ponieważ nie ma tu większych ośrodków miejskich (stolica Boise, leżąca na południu to jedyny wyjątek), Idaho upodobali sobie miłośnicy wypoczynku w otoczeniu przyrody. Do tutejszych cudów natury należą niewątpliwie najgłębszy w Ameryce wąwóz rzeczny, Hell’s Canzon (Piekielny), malowniczy Sawtooth National Recreation Area, oraz nagie skały Craters of the Moon. Amatorzy wędrówek mają do wyboru aż 81 łańcuchów górskich, porośniętych pierwotną puszczą, albo pokrytych skorupą lawy. Potężne rzeki – Snake River (Wężowa rzeka) i Salmon River (Jesiotrowa rzeka) dają możliwość wędkowania oraz spływów tratwą. W 1805 r., jedni z pierwszych białych Lewis i Clark przekonali się, że fascynujący labirynt ostrych wierzchołków i dzikich szlaków wodnych w środkowym Idaho to najtrudniejszy etap ich gigantycznej wyprawy z ST Louis do wybrzeża Pacyfiku. Przedarcie się przez te tereny udało się tylko dzięki przewodnikom z plemienia Szoszonów. Zresztą do dziś przez środkową część stanu nie przebiega żadna droga wschód-zachód. Opowieści o nieprzebranych stadach zwierzyny łownej ściągnęły do Idaho legiony traperów. Gorączka złota lat 60. XIX w. i napór białych osadników gwałtownie przyspieszyły kres odwiecznego porządku na tych dziewiczych ziemiach. W roku 1863 nad wodami Bear River (Rzeka Niedźwiedzia) zabito 400 osób (mężczyzn, kobiet i dzieci) z plemienia Szoszonów, swe odwieczne siedziby musieli opuścić też Indianie Nez Perce. W końcu lat 70. XIX stulecia „problem indiański” przestał istnieć. Nazwę Idaho zaproponował pewien przedsiębiorca kopalniany, któremu słowo to wydawało się brzmieć z indiańska. Zajmujące środkową część stanu pustkowie dzieli jego obszar na dwie różne części. Gęsto zalesiona, pełna polodowcowych jezior północ znana jest z ośrodków wypoczynkowych Sandpoint i Coeur d’Alene. W części południowej – dzięki planowej irygacji, częściowo zainicjowanej przez mormonów w latach 80. XIX. – przekształcono porośnięte karłowatą roślinnością nieurodzajne obszary po obu brzegach Snake River w żyzne pola i w końcu Idaho zyskało przydomek „stanu ziemniaczanego”. Geograficzna izolacja i niewielka liczba ludności (1 mln) usytuowały Idaho nieco na uboczu współczesnej historii Stanów Zjednoczonych.
Gorąco polecam odwiedzenie tego stanu gdzie „cywilizacja człowieka” nie narobiła jeszcze wiele szkód. |
| wstecz | dalej » |
|---|